czwartek, 21 lipca 2016

wtorek, 19 lipca 2016

Polska Tour

Lubie spędzać czas aktywnie, w podróży, na sportowo, pełen przygód, nowych miejsc i ludzi.
Tak właśnie wyglądał mój 5dniowy tour przez Polskę.



Wyjazd z Cieszyna o 4:00 rano by o 9:00 zacząć już rundę golfa  na pięknym polu golfowym Kalinowe Pola


Po rundzie i przysznym obiedzie w domku klubowym, ruszyliśmy do Drawnik nad Drawą. Świetne miejsce prowadzone przez wspaniałych bardzo gościnnych Ludzi. W domku dodatkowo mieszka 11 kotów, 3 psy i inne zwierzaki.



W piątek zrobiliśmy spływ kajakowy w ramach otwarcia sezonu na rzece Drawa. Kajak Obok płynął Aleksander Doba, ale szybko mi uciekł.


Ja za to mogłem sobie spokojnym tempem razem z Marysią płynąć rzeką, podziwiać piękno natury. Relaksować się lekko od czasu do czasu wiosłując.

Na koniec jeszcze wyróżnienie takie mnie spotkało (chyba za najwolniejszy kajak, ale nikt tego nie chciał mi potwierdzić)

Sobota- znów golf. Jedno z moich ulubionych pól Modry Las a na nim turniej Deutche Bank Polish Masters. Pogoda od pięknej do okropnej, ale gra jak zawsze fantastyczna i przyjemna.

Do teraz nie wiem jak to się stało. Maraton kajakowy prawie urwał mi ręce i zdarł mocno skórę na dłoniach. Grałem lekko i spokojnie co okazało się skuteczne na tyle by wygrać swoją grupę HCP.

W niedzielę byliśmy już w Świnouściu. Świnoujście i wywiad do DD TVN było tak naprawdę głównym celem naszej podróży, Zatrzymaliśmy się to 2 dni.

 Ktoś widział moją rozmowę z Olivier Janiak? Mam nadzieję, że zimą da namówić się na snowboarding.

Gofer musiał wejść.

I wizyta u Holubka w Mikołajkach.

Wieczory nad Bałtykiem- bezcenne.

Poranki nad Bałtykiem- bezcenne

A w powrocie jeszcze runda na najlepszych 9 dołkach w Polsce  - Gorzów Wlkp. i Pole Zawarcie.

Dużo się działo. Mało się spało i mam nadzieję niebawem znów ruszyć w podobną trasę przez naszą piękną Polskę.

wtorek, 5 lipca 2016

Dzień Dobry TVN

Ostatnio, rozmawiałem z Olivier Janiak dla Dzieńdobry TVN jak zachęcić dzieci do aktywności sportowej.
Kto nie widział tego live w TV może kliknąć link poniżej i nadrobić zaległości

dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/zachecajmy-dzieci-do-aktywnosci,206498.html


niedziela, 12 czerwca 2016

Intensywny weekend

Lubię intensywnie spędzać czas i z każdego dnia wyciągać ile się da. Mijający weekend miałem aktywny ciekawy i calkiem udany.
w pt ruszyliśmy z Wwa do Cieszyna po drodze odwiedzając siedzibę Burton Snowboards Polska i wybierając kolekcję  2017.


Wieczorem święto trzech braci, koncert "Marceliny" i "Afromental".
Sobota - rano szybkie  9 dołków w Ropicach z Tatą i Lajanem. Popołudnie wieczór i poranek - wesele przyjaciela.


Niedziela od rana turniej Silesia Business and Life na polu Armada w Bytomiu.
Chyba takie działanie mnie dobrze nakręca i sprzyja bo zagrałem rundę życia, zdobyłem 2miejsce w strokeplay netto, wygrałem Nearest to the pin a jedno uderzenie zabrakło do podium strokeplay brutto. No i HCP znów w dół :)




Ok czas na sen bo jutro już nowy tydzień w równie fajnym tempie, oby równie owocny a dodatkowo zakończony wyjazdem na snowboard do Austrii :)

wtorek, 7 czerwca 2016

Golf o wschodzie słońca

Grać w GOLF o 4:30 rano?  Całkiem fajna sprawa i mega piękna budząca się natura.
Na polu First Warsaw Golf że swoim aparatem towarzyszył mi Rafał Wielgus. Poniżej jedno z fot jakie pstryknął. Możliwe, że będzie ich jeszcze kilka więcej.

niedziela, 22 maja 2016

Sesja AdventureSport/Peak Preformance

Ostatnio brałem udział w bardzo fajnej sesji zdjęciowej. Pstrykalismy fotki golfowej kolekcji Peak Preformance. Zajebiste ciuchy mega dobrze w nich się czułem a teraz sam w nich grywam. Zobaczcie kolekcje i zabierzcie dla siebie magazyn z spokoko fotkami Rafala Wielgusa w sklepach Adventure Sport.
ps.
postaram się zdobyć orginalne foty to je tu umieszczę.

czwartek, 25 lutego 2016

Oscyp Snowboard Contest 2016

Oscyp Snowboard Contest- to impreza snowboardowa, która ma najdłuższą nieprzerwaną tradycję w naszym kraju i każdego roku wszyscy są z niej mega zadowoleni. Za organizacją imprezy stoją ludzie z Burton, 360mag, Kotelnica, a śnieżne konstrukcje przygotowuje ParkPirates. Hasło Oscypa mówi, iż "jest to impreza organizowana przez zawodników dla zawodników". Tak zastanawiam się jakie jest głębsze znaczenie tego tekstu? Po moich licznych udziałach i obserwacji eventu odnoszę takie wrażenie, że nawet jak by świat się skończył, wszyscy sponsorzy wycofali, a nas zepchnęli na ostatnią górkę kosmosu, to Oscyp i tak by się odbył. Taka jest siła w naszej zajawce. Taka jest moc i klimat Oscypa.
W tym roku set-up był znacznie bardziej jibbowy, czyli nie do końca mój styl jazdy, do tego w głowie szumiało jeszcze po SnowFest a ręka nie działała nawet przy zapinaniu wiązań. Z przykrością musiałem zrezygnować z wspólnej jazdy z kumplami i zamieniłem się w kibica. Przyjemnie się patrzyło jakie triki siadają i zdecydowanie polecam każdemu w przyszłości wpaść i pooglądać- poziom światowy jak najbardziej.
Na koniec zebrałem się z leżaka i zacząłem skakać nad skrzynkami pełnymi Cydru Lubelskiego w konkursie na najwyższe Ollie. Spoko nam szło, aż przed nami postawili ŚCIANE cydru, którą dzięki lekkiej kreatywności udało się pokonać Gniazdowi PJ i mi :).
I tak oto z Podhala wróciłem kontuzjowany, zadowolony, wyjeżdżony i nie z pustymi rękami bo aż 600puszczek cydru wylądowało u mnie na chacie za "Ollie" :). Druga połowa sezonu zapowiada się wesoło.
Do zobaczenia za rok na Oscyp Snowboard Contet 2017. Ja odliczam dni.
Foto: Mateusz Szeliga







czwartek, 18 lutego 2016

SnowFest 2016


SnowFest 2016. Mega impreza w Zakopanem. W sumie to na kilka dni przed eventem nie było wiadomo czy część sportowa się odbędzie, ale jak tylko Tomek Wolak wziął się za budowę skoczni to wszystko ruszyło i skocznia była miodzio.
Na miejscu miałem sporo kibiców którym nie mogłem odmówić mojego udziału. A skakać na wielkiej krokwi to przeżycie, którego nie da się kupić i które zawsze będę pamiętał. Klimat na imprezie był niesamowity, czułem się jak bym latał 30cm ponad chodnikami, skakało mi się bardzo fajnie, lekko serce przy prędkości najazdowej stawało w gardle, ale to akurat jest dobry feeling. Do tego muzyka na żywo OSTR i o nic więcej nie musiałem prosić do szczęścia. Kilka trików spoko mi się poleciało i mógłbym tak skakać codziennie. Niestety śnieg tego wieczora nie ułatwiał nam sprawy- na wybiciu była olbrzymi ilość grząskiego "cukru", który bardzo utrudniał skakanie i niestety raz ten śnieg "złapał" moje kostki tak, że ledwo przeleciałem dziurę ufff....
To był największa gleba moich ostatnich lat i jedna z najgorszych ever. Mogło się skończyć tragicznie a w sumie złamałem tylko nadgarstek i uderzyłem głową (kask spisał się na medal).

Jak z moje strony mam podsumować SF16 to... już czekam na SF17 i że będę mógł znów pokazać dobre skoki i żadnej poważnej gleby. Mam nadzieję, że Ci co byli to wrócą za rok i zabiorą swoich ziomków bo impreza powinna już być na stałe w naszym zimowym sportowym i imprezowym kalendarzu.
Do zobaczenia.

Dziekuje za foty - Studio w Browarze i Hardway.









A tak to wyglądało z mojej perspektywy proponuję pogłośnić :)


snow fest method sam skok+najad from michal ligocki on Vimeo.