środa, 4 lutego 2015

Oscyp snowboard contest

Oscyp snowboard contest już za mną. Zawody jak co roku były eleganckie. Bardzo fajny setup, po którym jeździliśmy sobie. Luźna atmosfera, sporo kibiców, ładna pogoda. Tego dnia czułem się dobrze i pewnie. Wiec jak tylko Jam session wystartował to poszedłem ze swoimi trikami na skoczni, które siadały zadowalająco i dawały mi dobry feeling. Powoli się rozkręcalem. Transfer ze skoczni w lądowanie kornera, dobry to był lot. Niestety następny transfer bs3 skocznia-> corner też wyszedł spoko tylko bliskość publiczności na mojej linii odjazdu zmusiła mnie do użycia wszystkich sił aby przed kibicami wychamować i nie zrobić im krzywdy. Coś w tym momencie boleśnie pykło mi w kolanku. Na szczęście nikt nie ucierpiał, lecz moje skakanie musiało się zakończyć. Na jednej nodze pykłem jeszcze parę trików na downrailu i w sumie zawody się skończyły. 
Ogólnie bardzo fajnie sobie poskakałem i dobrze się bawiłem. Szkoda tylko kolanka, które zmusiło mnie do zwolnienia tempa. Na podium się nie znalazłem, ale postaram się na następnym Oscypie to zmienić. 
Ps.
Dzięki za wsparcie i mocne kibicowanie dla moich dzielnych klubowiczów Freestyleclub
Ps2.
Dziękuję za zdjęcia Rafał Wielgus, Mateusz Szeliga, Mateusz Płoszaj, Żabski Production.
 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza