środa, 11 lutego 2015

Nipponboarding

Zaczynamy.
Przed nami ponad dwa tygodnie snowboardingu w Japonii. Najgłębszy, najlżejszy i zawsze świeży śnieżny puchu, dostępny na ziemi znajduje się właśnie tutaj. Pierwszego dnia spadło 40cm drugiego 60cm. 10 letni narciarz z USA powiedział dziś, że miał "neckdeep" snow. W sumie sypie tu non stop. Patrzę za okno i kładzi fest.
Jazda od pierwszego krzesła a wieczorem i night riding. Zapowiada się intensywne wykorzystywanie darów od Matki Natury.
Pierwsze 3 dni spędzamy w Niseko. Trochę sporo turystów, ale wolnych lini starcza dla każdego przez prawie cały dzień. Do tego seecret spoty Michałka i jest naprawdę elegancko.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza